13-05-2005 23:11

Księga Plugawego Mroku

Mrok w wersji heroic?
Autor: Piotr 'Rebound' Brewczyński

Księga Plugawego Mroku była niewątpliwie jednym z najbardziej oczekiwanych podręczników do D&D w Polsce. Wielu graczy wręcz nie mogło doczekać się suplementu, który pokaże im tą prawdziwie "mroczną twarz" systemu, dopracowaną przy tym w najmniejszych szczegółach pod względem mechanicznym. I oto pojawiła się na półkach księgarń. Czarno-szkarłatna, twarda okładka ozdobiona motywami czaszek oraz niewielka naklejka mówiąca dobitnie, że podręcznik przeznaczony jest dla dorosłych czytelników, kusi już od pierwszego "wejrzenia" – tak samo, jak każde inne, szanujące się "zło". Powiem szczerze, że i mnie ta pozycja zauroczyła od samego początku. W środku bowiem nie uświadczymy tęczowych barw i poprawnych politycznie ilustracji, będących domeną standardowych podręczników do D&D. Księga Plugawego Mroku pod względem technicznym zasługuje w 100% na swój tytuł. A jak jest pod względem merytorycznym?

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Zanim odpowiem na to pytanie, sprecyzuję jeszcze dokładniej, czego po Księdze Plugawego Mroku się spodziewałem. Miałem więc nadzieję, że jej zawartość wyjaśni mi szczegółowo i z detalami wszystkie aspekty prowadzenia typowo "złej" kampanii, poczynając od poziomów najniższych, a kończąc na tych niemal epickich. Oczekiwałem wskazówek mówiących nie tylko o tym, jak przedstawiać zło w przygodach, ale także opisujących sposoby prowadzenia kampanii dla postaci mrocznych i przesyconych nienawiścią do wszystkiego co dobre. A co dostałem?

Dostałem 8 rozdziałów (plus Dodatek, o którym napiszę szerzej za chwilę), z których co najmniej 4 nie pozostawiają wątpliwości, co do swojej zawartości. Mowa o Atutach, Klasach prestiżowych, Magii i Złych potworach. Nie ma sensu rozwodzić się nad nimi zbyt długo, acz o każdym z nich trzeba powiedzieć parę słów.

Atuty zawierają oczywiście nowe specyficzne cechy postaci. Wszystkie są przesycone złem w najwyższym stopniu, co dobrze obrazuje nazwa całego ich typu – Plugawe. Miano owo jest jak najbardziej trafione – bo jak inaczej można by określić atut Kochanek licza, który pozwala postaci, cytuję, "zyskać ogromną moc poprzez wielokrotne perwersyjne akty seksualne z nieumarłym"? Do tego mamy też klika atutów nie-Plugawych, ale ciągle mocno "skrzywionych" (jak np. Spaczenie – czyli nasączenie złem - zdolności czaropodobnej). W przeważającej mierze atuty nie ziębią i nie grzeją – po prostu są, a przedstawione w nich koncepcje na pewno już dawno zostały wykorzystane przez co przemyślniejszych Mistrzów Podziemi. Są to najczęściej dość oklepane pomysły (jak Deformacja twarzy), ujęte w ramy mechanicznie.

Klasy prestiżowe prezentują nam osiemnaście profesji, dla większości których określenie "chore" jest zdecydowanie zbyt dużym eufemizmem. Pod tym względem Monte Cook (autor podręcznika) poszedł jednak nieco na łatwiznę, bowiem równo połowa z przedstawionych klas to nic innego, jak słudzy kolejnych władców demonów lub arcydiabłów. Owszem – różnią się oni między sobą specjalnymi zdolnościami, jednak sam pomysł przestaje być ciekawy, kiedy gracz styka się z nim aż dziewięć razy. Na uwagę zasługują za to takie profesje jak duszożerca (bardzo potężna prestiżówka, dostępna jednak tylko dla pewnego rodzaju istot, podobnie zresztą jak kilka innych profesji), ur-kapłan (biorący swe czary bez pytania bogów o zgodę) czy władca robactwa (ze zdecydowanie najlepszą ilustracją w podręczniku).

Przy Magii i Złych potworach również nie będę zatrzymywał się na długo. Pierwszy z tych dwóch rozdziałów prezentuje całą gamę niekiedy bardzo ciekawych zaklęć (jest ich naprawdę dużo, w tym np. takie, które zakazują celowi mówić na określony temat) i magicznych przedmiotów – oczywiście nieodmiennie splugawionych przez największe zło. Lista nowych czarów stanowi na pewno spory atut podręcznika, szczególnie że uwzględnia takie profesje jak Druid czy Mroczny rycerz, które w standardowych dodatkach tego typu często są pomijane. Co jednak trzeba zaznaczyć, niektóre z zaklęć oddanych nam do dyspozycji są mocno przesadzone. Sztandarowym przykładem jest tu Apokalipsa z nieba, zadająca obrażenia wszystkim istotom na obszarze paru kilometrów.

Złe potwory to nic innego jak... 20 nowych potworów, z których większość to kolejne typy czartów. Ten rozdział, w przeciwieństwie do Magii, nie zaskakuje ani objętością, ani zawartością. Autor zaprezentował w nim parę kreatur, które są "z gruntu złe". Cóż z tego, skoro z podobnymi stworzeniami spotykaliśmy się już w Księdze Potworów? Miałem wrażenie, że niedostatki fabularne opisanych istot próbowały zostać zamaskowane brutalnymi ilustracjami – to zjawisko jest szczególnie dobrze widoczne przy całej "rodzince" kytonów.

Pozostałe do zreferowania rozdziały to O naturze zła, Zasady opcjonalne, Ekwipunek zła i Władcy zła. Ostatni z nich to swoiste przedłużenie części zawierającej nowe potwory, opisujące jednakże wyzwania znacznie większe – można by powiedzieć: epickie. Rozdział ów bowiem prezentuje wszystkich demonicznych i diablich władców, wraz ze statystykami (i ilustracjami) ich oraz ich najpotężniejszych wyznawców. W gruncie rzeczy jest to materiał, który zadaje kłam całemu "złu" podręcznika, sprowadzając je do poziomu cyferek i odpowiednich atutów i zdolności. Z drugiej strony – nie powinno to zaskoczyć nikogo, kto miał w ręku Bóstwa i Półbogów. Ekwipunek zła to nic innego, jak lista najprzeróżniejszych narzędzi tortur, trucizn itp. Jednym słowem – rutyna, na domiar złego co najmniej w połowie znana nam już z Pieśni i Ciszy (część traktująca o truciznach) lub zaczerpnięta z nie wydanych jeszcze w Polsce Władców Ciemności (podręcznika dla Zapomnianych Krain – w tym przypadku chodzi o zasady związane z narkotykami). Nieco ciekawiej prezentują się Zasady opcjonalne, wprowadzające czytelnika w tajniki składania ofiar, klątw oraz wielu innych aspektów zła, objawiających się przykładowo pod postacią złowróżbnej pogody, mrocznego zewu, tudzież świadomości zyskanej nagle przez wyjątkowo duży rój owadów. Nie jest to jednak nic, co zaskoczyłoby co bardziej przemyślnych Mistrzów Podziemi (przykładowo mroczny zew to nic innego, jak kuszenie co potężniejszych istot przez złych bogów – motyw znany i będący podstawą wielu kampanii). Zdecydowanie najwięcej emocji spośród "regularnych" rozdziałów wzbudza jednak pierwszy z nich, traktujący, jak sama nazwa wskazuje, o naturze zła. Przedstawia on ze szczegółami przeróżne złe uczynki, starożytnych, okrutnych bogów i rasy, miejsca pełne rozpaczy oraz postacie, których serca w stu procentach przesycone są najmroczniejszą z ciemności. Nieco blado na tym tle prezentują się ogólniejsze fragmenty, dotyczące samej natury zła i wprowadzania go do kampanii. Przywykłem już jednak do faktu, że Wizards of the Coast wolą koncentrować się na mechanicznych aspektach zagadnienia, fabułę pozostawiając przemyśleniom Mistrzów Podziemi.

Oto, co prezentują sobą rozdziały. Został jednak jeszcze Dodatek...

Dodatek ów to największa kompromitacja, z jaką zdarzyło mi się zetknąć w podręcznikach do D&D. Otóż traktuje on w całości o złych bohaterach graczy, a zawarty jest na, uwaga... całych trzech stronach! Po prostu śmiechu warte. Według Wizardów cała wiedza, jaką powinien posiadać Mistrz Podziemi, aby poprowadzić kampanię dla prawdziwie złych postaci, mieści się na marnych trzech stronach. Rzecz jasna, z owych paru stroniczek nie dowiemy się, jak tworzyć bardziej skomplikowane kampanie czy dłuższe przygody, osnute dookoła czegoś więcej niż tylko kolejna wycieczka po zaginiony artefakt. Autor koncentruje się za to między innymi na tak ważnej sprawie, jak motywacja, która zmusiłaby złe postacie do zejścia do lochu. Ponadto w całym Dodatku da się odczuć, że twórca nie bardzo chce wierzyć w to, że ktoś w ogóle chciałby grać złymi postaciami. Co parę słów jest mowa o satysfakcji, którą prawdopodobnie odczują gracze, którzy już zakończą swoją "mroczną" karierę. Wreszcie, miast skupić się na budowaniu fundamentów "złej" przygody, która przecież musi wyglądać zupełnie inaczej niż "dobra", Monte Cook z uporem maniaka wmawia Mistrzowi Podziemi, że źli herosi na swojej drodze napotkają raczej inne złe postacie (np. konkurencyjne kulty), niż prawdziwych obrońców dobra. Może po części jest to racja, ale nie brzmi to w żadnym razie ani specjalnie innowacyjnie, ani zachęcająco.

Księga Plugawego Mroku nie okazuje się więc w gruncie rzeczy niczym nowym. Po raz kolejny stawia przed dobrymi postaciami graczy nowe wyzwania, nieco tylko brutalniejsze i bardziej mroczne. Mistrz Podziemi znajdzie w niej mnóstwo materiałów stricte mechanicznych, jednak w większości do wykorzystania tylko przy tworzeniu coraz to potężniejszych i groźniejszych przeciwników oraz bardziej zabójczych spotkań. W suplemencie brakuje natomiast wskazówek, jak poradzić sobie z prowadzeniem drużyny, złożonej np. z demonologa, ur-kapłana i wojownika ciemności. Mało tego. Brakuje tu także ciekawszego rozwinięcia kwestii zła – opisu jego wpływu na świat gry, postacie czy nawet całe społeczności. Po raz kolejny wydawcy oryginalnego podręcznika niemal całkowicie pominęli aspekty społeczne poruszanej tematyki, koncentrując się tylko na statystykach i opisach mechanicznych. W efekcie Księga Plugawego Zła pozostaje dodatkiem średnim i bez rewelacji, acz magii na pewno dodaje jej niepowtarzalny, mroczny klimat. Dobrze prezentuje się również pod względem praktycznym – zawiera m.in. całą masę nowych czarów, z których co najmniej kilkanaście można z powodzeniem wykorzystać nawet w standardowej kampanii. Niestety – nie samą ilością i statystykami władców piekieł człowiek żyje.

Dziękujemy wydawnictwu ISA za udostępnienie podręcznika do recenzji.

Tytuł: Księga Plugawego Mroku (D&D: Book of Vile Darkness)
Autor: Monte Cook
Tłumaczenie: Michał Mochocki
Redakcja merytoryczna: Tomek Kreczmar
Wydawca: ISA
Rok wydania: 2005
Liczba stron: 192
ISBN: 83-7418-062-5
Cena: 69 zł

Księga Plugawego Mroku



Słowa kluczowe:

Dungeons & Dragons: Księga Plugawego Mroku (D&D: Book of Vile Darkness), Monte Cook

Powiązane artykuły:

» Monte Cook's World of Darkness (recenzja - AdamWaskiewicz)
» Księga Potworów wer. 3.5
» Podręcznik Gracza wer. 3.5
» Ptolus - rozdziały 1-3
» The Year’s Best d20

Powiązane noty:

» Descent: Quest Compendium
» Monte Cook's World of Darkness

Powiązane wieści:

» Green Ronin - podcasty
» Monte Cook dołącza do twórców Pathfinder RPG
» Nowy produkt Monte Cooka


Waszym zdaniem...

JanF
Ocena:
0
(+1) [troll]
Bardzo dobra recenzja Mam już tą książke i już ją przestudiowałem Mi się osobiście bardzo podoba
14-05-2005 10:34
~Dracon

Użytkownik niezarejestrowany
He he...
Ocena:
0
(+1) [troll]
Jeden z niewielu dodatków, który mam po angielsku. Nie chciało mi się czekać tyle czasu na wersję PL ;-)
Ale powiem, że z przykrością obserwuję 'wzburzenie' jakie poruszył. Nie tylko u autora tej (IMHO całkiem dobrej) recenzji, ale przede wszystkim w kręgach RPGowców (co najbardziej rzuca się w oczy na pewnym forum - nie mówię jakim, żeby nie robić kryptoreklamy :P).
Myślę, że czas, żeby odkryć przed graczami polskimi pewną prawdę :P. WotC NIE WYDAJE podręczników RPGowych, takich jakich oczekuje Europa - klimat, opisy, inspiracje. Jako produkt masowy, komercjalny i amerykański skupiają się na mechanice. Nie wiem, czy to daje satysfakcję tamtejszym graczom, czy sami bez problemów potrafią zadbać o te (ważniejsze) aspekty udanej sesji. Nie moja sprawa...
[Teraz będzie kryptoreklama :P] Jeśli szukacie klimatu, a nie mechaniki to odsyłam do poprzedniej edycji. Sam korzystam z mechaniki 3e., a po opisy sięgam do AD&D (przynajmniej staram się, bo nie jest to łatwe przy moich chwilowo skromnych funduszach :| ).

Pozdrawiam
8)
14-05-2005 11:09
Rishta
Ocena:
0
(+1) [troll]
beznadziejna ta ksiązka myślałam że bedzie lepsza
14-05-2005 11:30
~Lekter

Użytkownik niezarejestrowany
No racja racja...
Ocena:
0
(+1) [troll]
Dobra,wałkowałem temat na forum,ale chyba jednak Ree ma racje:O ile książka jest dobra to faktycznie jest pare rzeczy które draźnią,miedzy innymi owy dodatek,który mi też zniszczył ogólne wrażenie ksiązki,bo tworzenie kampanii dla złych graczy to cięzki orzech do zgryzienia,a owa książka wcale nam w tym nie pomaga (...chyba gdzieś to słyszałem).

Recenzja bardzo dobra,przyjemnie się czyta-a to najważniejsze.Dodatkowo obiektywna i rzeczowa
14-05-2005 12:21
rincewind bpm
Ocena:
0
(+1) [troll]
jak myślicie, czy jak kupię tę księgę i ktoś ją zauważy to czy nie uzna mnie za satanistę ;-)?
14-05-2005 12:50
~tk

Użytkownik niezarejestrowany
tak nieśmiało...
Ocena:
0
(+1) [troll]
Polityka WotC zakłada, że w D&D nie gra się złymi bohaterami, zatem trudno, by pracownicy firmy tworzyli podręcznik o przygotowaniu kampanii/przygód dla takowych śmiałków. BoVD/KPM w założeniu jest dla MP i ma dość dużo związków z pewną przygodą do Planescape...

pozdr
tk
14-05-2005 14:11
Rebound
:).
Ocena:
0
(+1) [troll]
To akurat nieprawda. W tym miesiącu premierę mają Champions of Riun do Forgotten Realms, który to podręcznik zapewnia materiał właśnie dla MP, któryz prowadzą ZŁE postacie :).
14-05-2005 14:39
~tk

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Podobne opinie krążyły przed pojawieniem się BoVD. Oceniać wypada, jak CoR trafi w ręce graczy. Jeśli zmieniła się polityka, tym lepiej dla odbiorców. Osobiście w to nie wierzę.

tk
14-05-2005 15:01
Rebound
Opinie opiniami.
Ocena:
0
(+1) [troll]
Ale opis CoR wyraźnie mówi, co będzie zawierać podręcznik, podczas gdy opis na BoVD nie mówił nic konkretnego :). Wystarczy zajrzeć na oficjalną stronę systemu.
14-05-2005 18:35
~Gildenar

Użytkownik niezarejestrowany
?! Naprawdę wam się podoba!?
Ocena:
0
(+1) [troll]
Uuua (przeciągnięcie sie na krześle).
Tak naprawdę podstawowe 3 księgi : gracza ,mistrza podziemi i potworów wystarczając . Pozostale ksiegi tylko przypominają to co mówiły księgi podstawowe , a przeciez to gra wyobrażni i sami tak naprawdę powinniśmy wymyślać wszystkie pozostałe rzecz. Opis tej księgi jak i tytuł pokazują jakby poczciwy Monte Cook chciał "nieco odpocząć" od (przynajmniej dla mnie) nudzącego świata D&D (ale spróbujcie tego nie powiedzieć po 7 latach gry w nią to się zdziwię). Poza tym jeżeli ktoś w D&D chce być nekrofilem to po pierwsze gratuluję jemu , a po drugie jego MP. Wię jeżeli w was pała rządza grania nekrofilem to ta księga jest przeznaczona dla was. =).
17-05-2005 16:30
~Shadowdancer

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Założenie systemu D&D to raczej: "dobrzy herosi pokonują masy złych i plugawych stworów", więc dlaczego czepiacie się, że WotC nie chce ego zmieniać...
Swoja drogą to chyba tylko w Polsce panuje taka moda na granie złymi postaciami.
Na koniec: tak jak juz zostało powiedziane - tworzenie klimatu należy do MP i graczy, a nie do podrecznika, on tylko podaje zasady.
18-05-2005 09:38
Flash-zibi
Ocena:
0
(+1) [troll]
Podręcznik według mnie średni jedyne co z niego wykorzystuje to czar kradzierzy życia.
21-05-2005 17:50
~Infernus

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
mam już tę książkę i uważam, że mi, mp, może się przydać. moi gracze planują zejść do piekła albo do otchłani...
23-05-2005 10:21
~Romek Nekromanta

Użytkownik niezarejestrowany
zajawka
Ocena:
0
(+1) [troll]
Rozkmnincie:
moj katecheta uwaza ze d&d to gra szatana:) zeby bylo smieszniej widzial tylko podrecznik gracza i zaniusl go do egzorcysty.
Co by bylo gdyby zobaczyl ta ksiege :)
Trzeba bedzie sprawdzic.
31-05-2005 14:56
Aramil Sinnodel
Księga plugawego mroku
Ocena:
0
(+1) [troll]
Książka jest spoko. Jest po prostu wypasiona. nie mogę się doczekać urodzin, wtedy wreszcie ją kupię.Będzie moja, moja hahahahaha!
Eh sorry troszkę mnie poniosło. Czary załączone w tejże książce są po prostu, jakby to ująć... zepsute samie w sobie do szpiku kości. >:-D. I mam nadzieję, że wielu przejdzie na złą strone mocy, by muc posłachać jak MP opisuje pękające oczy twoich wrogów.
01-06-2005 08:59
~Romek Nekromanta

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
ej niech mi ktos odpisze PLZ
08-06-2005 10:17
~

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
A mnie sie podoba. Niby jest kilka nowych rzeczy, ale nic do konca... ale i tak mi sie podoba :D
16-06-2005 17:25
~Andae

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Najbardziej mnie rozczarowało, że o "obiektywnym" pojmowaniu zła i dobra, był, uwaga, jeden akapit! Rozumiem, że taka konwencja, zło i dobro muszą być oddzielone jasną linią (swoją drogą ciekawe, gdzie jest neutralność? ;)), no ale spodziewałam się czegoś więcej. Złe postacie na sesjach przewijają się całkiem często, ale z własnego doświadczenia wiem, że szybko giną w wypadku kłótni z tą mniej zepsutą częścią drużyny ;). Za mało o złych przeciwnikach, bo szczerze mówiąc, co mnie obchodzą książęta demonów, bo mało która drużyna jest w stanie dożyć chwili, że potwór o SW 30 nie rozsmaruje ich po ścianach, tak że trzeba będzie ich zeskrobywać ;). Rozczarowała mnie i już. Notka "dla dorosłych" IMHO jest dość myląca, bo jak żywo książka nadaje się głównie dla niewyżytych nastolatków, których kręci gra/walka z nekrofilami. Swoją drogą, czemu WotC uważają, że żeby ktoś był ze szczętem zły i zepsuty, musi być sadystą/masochistą/sługą demona/kanibalem* itp.?
  • niepotrzebne skreślić :>
25-06-2005 23:28
~

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Rozkmnincie:
moj katecheta uwaza ze d&d to gra szatana:) zeby bylo smieszniej widzial tylko podrecznik gracza i zaniusl go do egzorcysty.
Co by bylo gdyby zobaczyl ta ksiege :)
Trzeba bedzie sprawdzic. CYTAT!!!

Hehe, to mnie rozwaliło, zwłąszcza o egzorcyścieXD. Ile ta wasz katecheta ma lat?? 1500 jak nic, moim skromnym zdaniem:D A co do książki, to mogło być lepiej, jak sądze;P
27-06-2005 15:07
~Mistrz Podziemi "Revan"

Użytkownik niezarejestrowany
książka-artefakt
Ocena:
0
(+1) [troll]
Artefakt o tej samej nazwie znajduje się w podręczniku mistrza podziemi na stronie 236
09-07-2005 22:51
~:)

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
mysle ze ta ksiega jest dla zkokszonych postaci nie dla poczatkujacych jest w niej kilka niedociagniec ale jest calkem niezla :D
14-07-2005 16:11
~

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
księga spoko, ale będzie trzeba schować przed mamą...
20-07-2005 13:55
syndrom15
Ocena:
0
(+1) [troll]
super książka:) szczególnie super spaczone atuty i artefakty
23-07-2005 21:23
~Red VAN Hale

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Książka jest całkiem spoko tyle że codrógie słowo to śmierć tortóry ból i oczywiście ytółowe zło!
17-08-2005 12:32
~Red VAN Hale

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Polecam Dla tuch co lubią Zło w prawdziwym tego słowa znaczeniu, zaś odradzam kupna ludziom o słabych nerwach bo może kompletnie zepsuć humor... =========
17-08-2005 12:41
~Vitriol Plugawiciel

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Bardzo fajna książka,sam ją posiadam ,mam z niej ogromne korzysci (dużo czarów nekromackich dla kapłana)a takzę znam słabe punkty wldców demonów i arcydiabłow.Polecam ją każdemu,kogo ciagnie do złych czynów!
ps.Mefistofeles rulez
17-08-2005 13:18
~Eshanell

Użytkownik niezarejestrowany
Spoko ksiąga
Ocena:
0
(+1) [troll]
Spoko ksiązka tylko nie wiem co w niej jest... buhahaha.
03-09-2005 13:36
~olizet

Użytkownik niezarejestrowany
Beznadzieja
Ocena:
0
(+1) [troll]
Nic w niej nie jest ciekawego jest to kolejna ksiazka po ksiazce o faerunie w ktorej mozna spieprzyc sobie kampanie z przewalonymi postaciami zgodnie zasadami wedlug mnie autorzy d&d powoli schodza na psy
10-09-2005 10:00
~666

Użytkownik niezarejestrowany
Genialna Ksiega
Ocena:
0
(+1) [troll]
To jest najlepsza księga jaka kiedykolwiek miałem... Gorąco polecam :D
21-10-2005 22:05
~Qball

Użytkownik niezarejestrowany
szukam i nic plugawego nie znajduje
Ocena:
0
(+1) [troll]
Badziewie plugawego syfu - taki tytuł byłby chyba najlepszy. Książka maaaaarna. Na cholere mi takie cuś?? Moi gracze nawet jak zaczynają grać dobrymi postaciami to po jakimś czasie tak pokombinują i zrobią kilka takich rzeczy że za dobrych nie można już ich uważać - i dobrze. Jak wszyscy bohaterowie są dobrzy/mili/uczynni/grzeczni to gra robi się nudna - niech więc do ying dołączy yang i niech się ze sobą przeplatają i niszczą kretyński amerykański stereotyp że tylko dobro zawsze zwycięża. A tym nieusatysfakcjonowanym pod względem mrocznego klimatu polecam WoD - tam odnajdziecie prawdziwy mrok i prawdziwe zło(zamiast quasizła opisanego w tek książce). Fine
01-11-2005 00:47
~Revandell

Użytkownik niezarejestrowany
Ja tam nie jestem przesadnie zacieszony
Ocena:
0
(+1) [troll]
Przeglądałem w EMPIKU ten dodatek. Jeżeli miłbym komuś przed kupnem powiedzieć, czy warto sobie coś takiego sprawić, to powiedziałbym że nie. Wszystkie książki do D&D, przestały być roboine porządnie, teraz WotC robia ciągle to samo, tylko do innych dodatków wrzucają. Bo popatrzcie - po co mi stos prestiżówek, tysiąc potworów, poł tysiąca czarów z tych wszystkich dodatków? Każdy szanujący się MG nie zakupi takiego dodatku bo wie, że to tylko strata ciężkich pieniędzy. Przecież na poczekaniu można sobie czar wymyśleć, lub jakiegoś potworka.
06-11-2005 11:47
~Skitels666

Użytkownik niezarejestrowany
jesteś psychopatą ta książka jest dla ciebie
Ocena:
0
(+1) [troll]
Książka jest spoko( jak dla mnie oczywiście), jest to pozycja dla ludzi o mocnych nerwach i chorej wyobraźni(takich jak ja :P ).Mi sie bardzo przydała. Polecam
15-11-2005 15:23
~Lecerdian

Użytkownik niezarejestrowany
Ocena:
0
(+1) [troll]
Nie wiem czy takeij chorej wyobraźni. Książka jest naprawde dobra ( tzn. ZŁA !! ). Z prestiżówek tylko Duszożerca mi się podoba, ale atuty, przedmioty i Władcy Piekła :D.
Sprostowanie : Gdybym miał z własnych pieniędzy kupować to bym kupił tylko 3 podstawowe księgi i może jakiś dodatek ( ale tę ksiązkę mam bo akórat ja przechowuje księgi naszego grona ;D ).
PS. Dodatki nie mają ci Mówić co masz robić tlyko podpowiadać jak masz to robic i kierować na dobrą droge Gm'owania. ( nie wiem tylko czemu tam pisze - ukryj ją przed graczami ?? )
13-12-2005 18:36
~demongo

Użytkownik niezarejestrowany
ciarki
Ocena:
0
(+1) [troll]
jeśli przeczytasz choć początek tej książki ciarki przejdą ci po plecach, wyjdą z domu przez okno, pojadą taksuwką na lotnisko i polecą gdzie raki zimują (lub gdzie wanilia i pieprz rośnie)

PS.gdyby moja stara babcia zobaczyła tą książkę pewnie wygoniła by mnie z domu (jest pospolitą słuchaczką radia ,,MARYJA" i bez tej książki uważa że powinienem zostawić to,,HOBBY")dobrze że świętej pamięci dziadek tego nie widzi.
17-12-2005 17:43
~kochas

Użytkownik niezarejestrowany
marnotractwo pieniedzy na ksiazki
Ocena:
0
(+1) [troll]
nie czytalem tej ksiazki ale sie zapowiada ciekawie i tak jej nie kupie bo szkoda mi kasy na ksiazki
02-01-2006 20:02
~Piotrek :D

Użytkownik niezarejestrowany
Nie lubie jak zlo cigle zwycieza
Ocena:
0
(+1) [troll]
Ja nie mam 18 lat ale kupilem ta ksiezke dlatego ze wkuza mnie jak dobra cigle zwycieza i ze gracze zawsze sa dobrzy ;] Ja jestem MP i troche szalenstwa by nie zaszkodzilo ;] Mam nadzieje ze beda jakies fajne ilustracje :] Zreszta dosc horrow sie naogladalem ^^
02-01-2006 22:01
~demongo

Użytkownik niezarejestrowany
księga plugawego mroku
Ocena:
0
(+1) [troll]
jest tam wszystko co złe oprócz przekleństw.
12-01-2006 11:54
Lerafingar
Mi też nie podoba się jak dobro zwycięża,
Ocena:
0
(+1) [troll]
ale teoretycznie w tej grze pojęcie dobra i zła jest dosyć skomplikowane biorą pod uwagę, że ja nie zastanawiam się zbyt często czy smok, który właśnie ginie pod ostrzem mego miecza półtoraręcznego był w gruncie rzeczy dobry czy zły, bo w końcu był dobry lub zły, lecz punkty doświadczenia to zawsze punkty doświadczenia.
16-01-2006 18:09
~Demongo

Użytkownik niezarejestrowany
książka
Ocena:
0
(+1) [troll]
Jeśli ktoś by dostał tą książkę na
np. urodziny-powinien wiedźeć że ma w rodzinie wariata,i,lub,wariatkę,wariatów,tylko,
wyłącznie(niepotrzebne skreślić) więc to byłaby głupota dać coś takiego np.7latkowi bo prędzej czy później złożyłby(lub próbował złożyć) krwawą ofiarę dla Loth(lub innego złego boga).
17-01-2006 15:49
~

Użytkownik niezarejestrowany
Demongoł
Ocena:
0
(+1) [troll]
Jesteś idiotą
18-01-2006 08:42
~satan666

Użytkownik niezarejestrowany
ukryc przed graczami
Ocena:
0
(+1) [troll]
ukryc przed graczamio trzeba to(i ksiege potwrow i ksiege mistrza gry) dlatego ze jak gracza się uczepią to będą chcieli być źli!!!! i zaduzo sobie pomyślą...
Gdy mój gracz sie do czepił do księdi mistrza podziemi to odrazu chcial byc skrytobójcą, rycerzem ciemności itd..
26-01-2006 14:45
~Demongo

Użytkownik niezarejestrowany
teksty
Ocena:
0
(+1) [troll]
Pierwszy tekst mnie obraża i napiszę że
' jesteś i diotą kimkolwieg byłeś pisząc to"
A co do szatańskiego szatana-jeśli jesteś katolikiem to nigdy nie powinieneś tego pisać-a jeśli cię to nie obchodzi to witaj w klubie-jak robiłem sesję to schowałem ten podręcznik pod gazetą to rozlali na nią odrobinę herbatki i już ją widzieli(boją się mnie nawet pytać co jest w środku)-książkę też mi raz przeglądał jeden gracz i niedość że przejżał-to zrobił fotkę każdemu potworowi na MOJEJ komórce.
27-01-2006 15:49
~Diodak

Użytkownik niezarejestrowany
Wątpliwości
Ocena:
0
(+1) [troll]
Żałuję, że kupiłem tą książkę. Nie daltego, że jest zła. Bo trzeba przyznać, że jest ciekawa. Zawiera w sobie wiele niezwykłych, nowych rzeczy. Dodatek godny polecenia ale... dla dojrzałych graczy.
Ok, niby te przepisowy 18 lat stuknęło ale to jednak nie to. Jestem MP i zgodnie ze wskazówką schowam książkę... ale tak całkowicie. Doszedłem do wniosku, że moi gracze nie są dość dojrzali/poważni/przygotowani na coś takiego. Nie chodzi o zło ale o ZŁO pełne bólu, mroku a momentami perwersji. To nie jest straszenie grzecznych dzieci Babą Jagą. Ta książka to coś większego kalibru.

DOBRA RADA: Przed kupnem zastanów się czy Twoi gracze są gotowi na coś takiego.
03-03-2006 19:59
~Belial

Użytkownik niezarejestrowany
Nekromanta
Ocena:
0
(+1) [troll]
czy w tej księdze jest opisany nekromanta?
29-05-2006 19:10
sir Marcel
dfjajkqrncgwhmojh
Ocena:
0
(+1) [troll]
Jak dla mnie to w Księdze Plugawego Mroku najlepsza jest okładka. Choć ciekawy jest pierwszy rodział traktujący o źle jako takim, jego miejscu w D&D i wszelkich nietypowych upodobaniach. Reszta to taka dnd' owska sieczka o czarodziejskich przedmiotach, atutach i innych pierdołkach.
18-05-2007 22:10
Aphranteus
Buhahahaah
Ocena:
0
(+1) [troll]
Z tego co widzę podręcznik jest idealny dla polskich cztrelników. Albo ktoś go zjeździ, zacznijmy od tego że takimi samymi argumentami jak inne podr., albo go wychwala pod niebios... pardon, pod otchłanie.
A na temat podręczników dodatkowych mam swoje zdanie: Wizardzi w 3 podstwowych pdr. rozbudzili wyobraźnię mistrza podziemi do tworzenia piekieł i plugawych stworzeń i temu podobnych, samemu, a potem wydali podręcznik mówiący: Imbecylu, źle to sobie wyobraziłeś, coooo? Asmodeusz jest aż tak wszechpotężny!?, popatrz: tu mamy tu jego cyferki, nabij 40 level i możesz spokojnie expić na asmodeuszach.
Czyli?: Każdy nowy podr. kupiony przez mistrza jest prowadzeniem go za rękę przez wizardów, czyli zamykaniem jego wyobraźni (którą notabene sami opisywali jako nieskończoną i tak dalej) w żelaznej klatce cyferek mechaniki. Zbrodznia ot tyle, al ile kosztuje!...
17-08-2007 10:44
~kkkkk

Użytkownik niezarejestrowany
ktoś wie dlaczego jest tylko dla dorosłych?
Ocena:
0
(+1) [troll]
odpiszcie pliiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiii
04-04-2008 12:30
Savarian
Ocena:
0
(+1) [troll]
Ja bardzo sceptycznie patrze na wszystko co wychodzi do DnD jako dodatek o tym, o siamtym, o owamtym... zwłaszcza, że nie gram w DnD. Ponieważ jednak zabieram się teraz do prowadzenia Midnighta zastanawiam się, czy Księga Plugawego Mroku przydała by się Mistrzowi prowadzącemu ten setting? Pytanko to kieruję do ludzi, którzy zetknęli się z tym dodatkiem, a nie dla znudzonych dzieciaków, którzy chcą sobie komentarz napisać na Polterze ]:-)
03-04-2009 15:21






Sklep z grami

Konkurs

Polecamy

W Sieci ukazała się elektroniczna wersja oficjalnej polskiej karty do 4. edycji D&D! Ta i inne karty postaci dostępne są do pobrania tutaj. Warty uwagi jest także artykuł przybliżający nową wersję systemu - polecamy go zwłaszcza nowicjuszom!

Powstaje fanowski dodatek mechaniczny do 3. edycji D&D. Chcesz wiedzieć więcej? Przeczytaj na Forum o projekcie Kompendium Śmiałków.

Znalazłeś błąd? Zgłoś go Redakcji! W tym celu wyślij Prywatną Wiadomość do jednego z członków redakcji. Dzięki temu będziemy mogli szybko skorygować pomyłkę.

Blogują

02 IX :: Vermin :: Moje opowiadanie: "Śmierć z G... (0)
02 IX :: Scobin :: Majowy raport z lektur (2)
02 IX :: Szczur :: Evernight (7)
02 IX :: ForbiddenReality :: The Walking Dead (7)
02 IX :: Ninetongues :: Deep Autumn (4)
02 IX :: Bajer :: Evernightowa niespodzianka (6)
02 IX :: Ifryt :: O pewnej sesji i sprawach mnie... (11)
02 IX :: Szkielko :: Wywiad z Marcinem Podsiadło... (0)
02 IX :: Aureus :: Pan Cogito spotyka w Luwrze p... (0)

Na forum

avatar Odpowiedzi: 4
Ostatni post: erman
avatar Odpowiedzi: 2
Ostatni post: Ginden
avatar Odpowiedzi: 31
Ostatni post: Lord Xan
avatar Odpowiedzi: 47
Ostatni post: Schizofremik
avatar Odpowiedzi: 3392
Ostatni post: Kamulec

Najaktywniejsi

avatar
1. Zsu-Et-Am
183 pkt.
avatar
2. Radnon
56 pkt.
avatar
3. Bajer
11 pkt.
avatar
4. AdamWaskiewicz
1 pkt.
» Więcej o punktach

Kontakt

Twórz serwis razem z nami!
Zapoznaj się z zasadami współpracy i pisz na adres dnd@polter.pl

Kontakt przez GG
Zsu-Et-Am - 5812234

Radnon - 1889163