

Dla Wojtka Anuszczyka
W ostatniej odsłonie Karnawału Blogowego RPG padło hasło marzeń. Marzenia wielu erpegowców wyraził w swoich wpisach Khaki. Streszczając: fajnie byłoby robić to, co się lubi (czyli erpegi) i jeszcze mieć z tego hajsik. Jak mawiał mędrzec: rób to, co lubisz, a będziesz bogaty.
Marzenia to fajna sprawa i warto mieć je po to, by je spełniać (a przynajmniej, by do tego dążyć), a nie tylko po to, by je mieć. Skoro Khaki napisał to, co napisać należało, zacząłem się zastanawiać, na ile takie marzenia są racjonalne (trzeba się w końcu łudzić realnym przykładem). Krótka operacj... Czytaj dalej
Listopad 2009
Kubu W. (znany jako Julian Czurko lub Marheva) zauważa, że jeden polterzlot rocznie to o co najmniej jeden za mało. Pomysł przechodzi przez jednoosbową aklamację, a następnie zostaje ciepło przyjęty na forum. Tak się zaczęło.
Koniec 2009
Ivrin poleca ośrodek w Rybaczówce jako dobre miejsce na spotkanie. Poznajemy scenę przyszłych wydarzeń. Sama pomysłodawczyni nie zdołała przyjechać. A może coś przeczuwała?
Styczeń-luty 2010
Kolejne osoby dramatu deklarują swój udział. Nieszczęśni.
19 luty, godziny popołudniowe
Pierwsi uczestnicy spotkania docierają do ośrodka Rybaczówka. Czar... Czytaj dalej
Na końcu minikonkurs dla komiksowszystkożerców.
Koniec roku to był czas podsumowań. Było ich tak dużo, że chyba wypadałoby podsumować podsumowania.
Ja pod koniec AD2009 zrobiłem sobie inne podsumowanie. Najpierw funduszy (był mały zastrzyk gotówy), a potem zaległości. I tak wylądowałem w krakowskim Fankomiksie, z którego wyszedłem cięższy o kilka kilo bande desinee.
Niniejszy wpis to krótki w miarę krótki przewodnik po bardzo różnych komiksach, wydanych dawno i niedawno, dobrych i złych, zrecenzowanych na Polterze i nie. W kolejności lektury. Jak ktoś ufa moim ocenom, to może mu się przyda... Czytaj dalej
Witamy, MEaDEA i repek z tej strony. Życzymy miłej, feministycznej lektury.
Jeśli pamiętacie tę notkę, to wiecie, co nastąpi poniżej. Powyższa notka była zaś nawiązaniem do tej notki na blogu Furiatha, w której padło pytanie, co RPGi mają do zaoferowania kobietom.
Dla osób, którym nie chciałoby się klikać, wklejamy jeszcze raz wstęp z ówczesnej notki repka:
We wpisie zainteresowała mnie szczególnie wzmianka Furiatha o ilustracjach w podręcznikach. Osobiście uważam, że są ogromnie ważne właśnie w procesie decydowania o wyborze postaci. Trochę na zasadzie "o, chętnie bym tym zagrał/a". Fajnie... Czytaj dalej
Może być trochę sentymentalnie. Lojalnie ostrzegam.
Dziś mija dziesięć lat, od kiedy jestem największym szczęściarzem na świecie. Wypadałoby więc może strzelić nowy pean na cześć mojej żony, ale… No, ale właśnie. W takie dni mimowolnie bawię się w analizowanie splotu wydarzeń, które miały wpływ na to, że poznałem swoją żonę. Zazwyczaj nie jest to zresztą kwestia wydarzeń, ale pojawienia się w moim życiu konkretnych osób.
Mama, tata (ktoś mnie musiał urodzić), wujek (i w fantastykę wciągnąć), kilku przyjaciół (żeby pokierować). No i Tomek Dyś, którego wszyscy nazywali Ratmanem.
Oczywi... Czytaj dalej
Chyba nie ma spoilerów, ale nic nie gwarantuję.
W ramach nadrabiania różnych filmowych zaległości obejrzałem w ciągu ostatniej doby Ostrożnie: Pożądanie oraz Obywatela Milka. Niniejszym na Nowy Rok życzę sobie (i Wam, jeśli się poczuwacie) jak najwięcej miłości oraz akceptacji dla inności i odmienności.
Oraz dobrej rozrywki na poziomie. Tym konkretnym życzeniom patronuje Sherlock Holmes, z którego właśnie wróciłem.
Nigdy nie byłem wiernym czytelnikiem prozy Doyle'a. Coś tam pamiętam ze szkoły jak przez mgłę, zdecydowanie więcej spotkań z Największym Detektywem miałem na ekranie telewizora.... Czytaj dalej
Bardzo nie lubię joykillingu. Wiecie, wszyscy się cieszą, a tu przychodzi męczypupa i smędzi. I udowadnia, że nie mają powodów do radości. Zatem lojalnie ostrzegam, że przy okazji premiery Avatara trochę marudzę. Niekoniecznie o samym filmie, ale raczej tak przy okazji.
Podobno w Stanach świąteczny wypad do kina to świecka tradycja. Dzięki mojej lubelskiej familii i ja po raz pierwszy czegoś podobnego doświadczyłem. Było to naprawdę heroiczne wyrzeczenie, bo w telewizji leciał Kevin w Nowym Jorku, bez którego Święta się nie liczą. Sorry, Kevin, biznes jest biznes, a darmowe bilety na Avatara ... Czytaj dalej
Dziś lajtowy wpisik, może trochę hermetyczny, ale dla mnie ważny, bo od dawna paru osobom się należał.
Niestety jestem kolekcjonerem komiksów. Niestety, zwłaszcza dla mojej rodziny w okresie świątecznym, którą zazwyczaj zanudzam swoimi życzeniami mającymi uzupełnić kolekcję. Niestety – dla mnie – wypracowali technikę polegającą na olewaniu mojej wishlisty i na Święta dostaję rzeczy potrzebne lub takie, które oni uważają za potrzebne.
Na szczęście są też inne okazje, by dostać komiks w prezencie. W moim zbiorze szczególne miejsce zajmują zaś te, które nie ukazały się w Polsce. Pr... Czytaj dalej
Słucham sobie w tle wywiadu z Furiathem, a przy okazji wrzucam tę notkę. Fajny podkład (F mówi właśnie o życzeniu sobie śmierci przez fandomiarzy) do bardzo ciekawego tematu. Rzekłbym, że fundamentalnie ostatecznego.
Więcej o szóstej edycji Karnawału u Glinthora pod tym linkiem.
Teza: Śmierć to najgorsze, co mogło się przydarzyć grom fabularnym. Nie: "może przydarzyć w grze", lecz właśnie: "przydarzyć grze".
Wspominkowy podkład do tezy
Gdy byłem małym erpegowcem, miałem swojego ulubionego rycerza w Kryształach Czasu. Grałem nim przez parę ładnych latek, zrobiłem kilka leveli, dostałem a... Czytaj dalej
Najpierw skarga: jak w bazie Poltera mogło nie być noty tego filmu? Dobra, dodałem, trzy punkty, świat uratowany.
To był chyba ’95 rok, może początek ’96, nie jestem pewien. Ukazał się Doom Trooper, w którego graliśmy z kumplami z liceum. W warszawskim kinie Grunwald podczas Soboty z Fantastyką miały odbyć się pierwsze mistrzostwa Polski. Razem z kumplami złożyliśmy jeden deck i pojechałem jako delegat. Jedną rundę cudem przeszedłem, ale potem dostałem niemiłosierne bęcki (Alakhai Przebiegły, Furia, Nazgaroth i pa pa).
Znacznie ważniejsza rzecz wydarzyła się jednak w sali kinowe... Czytaj dalej
Dopiero zaczynasz swoją przygodę z grami fabularnymi? Nie wiesz, od czego powinieneś zacząć ani co jest Ci potrzebne do rozpoczęcia zabawy? Jeśli tak, koniecznie zapoznaj się z tym artykułem.
Znalazłeś błąd? Zgłoś go Redakcji! W tym celu wyślij Prywatną Wiadomość do jednego z członków redakcji. Dzięki temu będziemy mogli szybko skorygować pomyłkę.